PRZEZWYCIĘŻANIE NAŁOGU PALENIA TYTONIU

    POŚWIĘCONY chrześcijanin przez Chrystusa przedstawił swoje ciało jako ofiarę żywą, świętą (usprawiedliwioną przez wiarę w przelaną za niego krew Jezusa i dlatego), przyjemną Bogu, co jest jego rozumną służbą (Rzym. 12:1). Taki chrześcijanin zdaje sobie sprawę, że jego ciało obecnie jest świątynią Bożą, że Duch Boży mieszka w nim i nie powinien plugawić tej świątyni Bożej (1 Kor. 3:16, 17; 6:19, 20).

    Po poświęceniu się Bogu wszyscy dowiadujemy się w świetle Jego Słowa, że w naszym upadłym stanie ciągle jeszcze posiadamy więcej lub mniej złych nawyków, których musimy się pozbyć - mamy ich więcej niż z początku zdaliśmy sobie z tego sprawę. Szczerze pragniemy "oczyścić samych siebie od wszelakiej zmazy ciała i ducha", dopełniając świątobliwości w bojaźni Bożej [pełną czci oceną Jego wielkość] 2 Kor. 7:1. Jeśli pragniemy przybliżyć się do Boga "z prawdziwym sercem w zupełności wiary", to musimy mieć "oczyszczone serce od sumienia złego i omyte ciało wodą czystą" - "omyciem wody przez słowo" (Żyd. 10:22, 23; Efez. 5:26; Jana 3:5; 15:3).

    Przypuśćmy, że ktoś stając się jednym z drogich dzieci Bożych obarczony jest nałogiem palenia tytoniu. Lecz odtąd chce on żyć nie dla siebie, ale dla Boga i Jezusa, który odkupił go tak wielką ofiarą (2 Kor. 5:15; 1 Piotra 4:2-6) i który oferuje mu życie wieczne. Pragnie on we wszystkich sprawach IM przypodobać się i być "przykładem wiernych" (1 Tym. 4:12). Wie, że palenie tytoniu jest szkodliwe dla zdrowia i zdaje sobie sprawę, że nie może palić "ku chwale Bożej" (1 Kor. 10:31), tak więc szczerze pragnie odzwyczaić się od tego złego nałogu, gdyż przyznaje, że w rzeczywistości jest to jedna z form grzechu przeciwko swemu poświęceniu się Bogu.

    Używanie tytoniu jest pożądliwością (pragnieniem) ciała, uznaną zarówno przez lekarzy jak i powszechnie przez ludzi, za szkodliwą dla fizycznego zdrowia. Również jest ona szkodliwa dla duchowego dobra. Powiedziano nam, abyśmy "powstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciw duszy" (1 Piotra 2:11). Im dłużej będziemy studiować Pismo Święte i starać się przemieniać (Rzym. 12:2) według wspaniałych wzorców prawdziwego życia chrześcijańskiego, tym bardziej będziemy pragnęli przezwyciężyć ten zły nałóg, który stanowi zarówno cielesny jak i duchowy grzech. Palenie tytoniu także przeszkadza nam w służbie Ewangelii, gdyż wiele osób nieżyczliwie będzie przyjmować nasze przedstawianie Ewangelii wiedząc, że nie przezwyciężyliśmy tego nałogu.

    Można grzeszyć przeciw fizycznym jak i przeciw duchowym prawom Bożym. Jezus dokonując fizycznych uzdrowień często łączył chorobę z grzechem (zobacz np. Mat. 9:2-7). A po uzdrowieniu przy sadzawce Betesda niedołężnego człowieka z jego słabości, Jezus dowiódł, że to grzech doprowadził go do kalectwa, bo powiedział do niego "nie grzesz więcej, aby co gorszego na cię nie przyszło" (Jana 5:14).

    Także i obecnie wiele chorób fizycznych jest skutkiem grzeszenia przeciwko fizycznym prawom Bożym. Jeśli masz możliwości wyboru a mimo to wielokrotnie (zwłaszcza świadomie) spożywasz szkodliwe pokarmy i napoje, czy nawet dobre pokarmy w nadmiarze, to grzeszysz przeciwko własnemu ciału i w odpowiednim czasie poniesiesz takie lub inne złe następstwa. Udowodniono, że nikotyna i smoły pochodzące z palenia tytoniu w różny sposób szkodzą zdrowiu i są główną przyczyną raka płuc, jak również czynnikiem potęgującym wiele innych dolegliwości. "Bo kto sieje ciału swemu, z ciała żąć będzie skażenie" (Gal. 6:8). "Niechże tedy nie króluje grzech w śmiertelnym ciele waszym, żebyście mu posłuszni byli w pożądliwościach jego" (Rzym. 6:12). "Wszelka niesprawiedliwość jest grzech" (1 Jana 5:17). "Ocućcie się ku sprawiedliwości a nie grzeszcie" (1 Kor. 15:34).

    Palenie tytoniu jest pragnieniem doznania cielesnego zadowolenia, zaspokojenia swoich zmysłowych, fizycznych, cielesnych pożądliwości. Zanim zostaliśmy ożywieni przez Świętego Ducha Bożego, "chodziliśmy według zwyczaju świata tego ... między którymi i my wszyscy obcowaliśmy niekiedy w pożądliwościach ciała naszego, czyniąc to, co się podobało ciału i myślom i byliśmy z przyrodzenia dziećmi gniewu, jako i drudzy" (Efez. 2:1-3). Lecz Apostoł Piotr mówi nam "Aby już więcej nie cielesnym pożądliwościom, ale woli Bożej żył ostatek czasu w ciele. Albowiem dosyć nam, żeśmy przeszłego czasu żywota popełniali lubości pogan ... Jako synowie posłuszni, którzy się nie przypodobywacie przeszłym w nieumiejętności waszej pożądliwościom; Ale jako ten, który was powołał, święty jest, i wy bądźcie świętymi we wszelkim obcowaniu" (1 Piotra 4:2, 3; 1:14, 15).

    Doznając w świetle Słowa Bożego i ożywczego wpływu Jego świętego Ducha, szczerego pragnienia przezwyciężania złego nałogu palenia tytoniu, dziecko Boże powinno postąpić w zdecydowany i bezkompromisowy sposób z tym swoim wrogiem ciała i ducha jak i z innymi swoimi złymi nałogami. Bóg zarządził, że "grzech nad wami panować nie będzie" (Rzym. 6:14), i obiecał, że "Jeźlibyśmy wyznali grzechy nasze, wiernyć jest Bóg i sprawiedliwy, aby nam odpuścił grzechy i oczyścił nas od wszelkiej nieprawości" (1 Jana 1:9).

    Możesz toczyć ciężką walkę ze swoimi cielesnymi pożądliwościami, lecz pamiętaj o Boskiej obietnicy oczyszczania cię i spolegaj na Jego mocy, która jest dostateczna i nigdy nie zawodzi. Natychmiast przerwij swój zły nałóg palenia tytoniu. Zazwyczaj przez kilka pierwszych dni toczy się najtrudniejszą walkę. W większości przypadków po pięciu dniach pożądanie jest wyraźnie mniejsze, a po dziesięciu dniach możesz być pewny zwycięstwa. Wypijaj sześć do ośmiu szklanek wody pomiędzy posiłkami, by wypłukać nikotynę ze swego ciała. Nie siadaj w wygodnym fotelu po posiłkach, gdyż to zachęca do palenia. Wyjdź, przespaceruj się, oddychaj głęboko i bądź tak aktywnym jak tylko to jest rozsądnie możliwe. Przez pewien czas, szczególnie przez pierwsze dwa tygodnie dobrym sposobem jest unikanie tak dalece, o ile to jest rozsądnie możliwe, wszelkich posiłków mięsnych, smażonych pokarmów, przypraw i deserów - żadnych cukierków, ciast, ciasteczek lub lodów. Należy jadać wszelkie owoce, ziarna, warzywa, orzechy. Pokarmy nie gotowane zawierają więcej witamin niż gotowane a owoce są najlepszym pokarmem na oczyszczenie krwi. W księgarniach dostępne są broszury z pomocnymi wskazówkami w tej sprawie.

    Znajdziesz wiele pomocy stosując te cztery zasady, które zostały podane w poprzednim artykule. Gdy porzucisz nałóg palenia tytoniu, bądź stanowczym, by nigdy do niego nie powrócić. Nigdy nie poddaj się pokusie zapalenia "tylko jeszcze jednego papierosa". Nie bądź takim jak Mark Twain, który powiedział, "Łatwo jest przestać palić, ja robię to sto razy na dzień". Skieruj swoje uczucia ku wyższym rzeczom (Koi. 3:2). Ciesz się z tego, że uwolniłeś się z niewoli tego nałogu i nie wracaj do tych słabych i nędznych żywiołów i do wynikającej z nich niewoli (Gal. 4:9). Nie tęsknij do tego, co z zadowoleniem porzuciłeś dla Pana. Przypomnij sobie o żonie Lota!

    O ile to jest rozsądnie możliwe unikaj zadymionego powietrza i palących przyjaciół, nigdy nie bierz pierwszego papierosa, ale mów "Nie, dziękuję, przestałem palić". To wzmocni twoją pozycję u przyjaciół i również- u siebie samego. Nigdy nie pozwól się osłabić ani ponownie usidlić.
Zwróć uwagę na następującą wypowiedź podaną w czasopiśmie "These Times" z lipca 1973 roku:

NIE MA BEZPIECZNEGO POZIOMU PALENIA TYTONIU

    "Nie ma takiego poziomu palenia tytoniu, który byłby bezpieczny" mówi dr Alton Ochsner, starszy, konsultant w Oddziale Chirurgicznym Kliniki Ochsnera.
Dr Ochsner, uprzednio także profesor chirurgii na Uniwersytecie w Tulane i jeden z pierwszych autorytetów medycznych zajmujących się badaniem skutków palenia tytoniu, podał swoje oświadczenie w marcowym numerze czasopisma "Smoke Signals".

    Według dr Ochsnera, najlepszym sposobem uniknięcia złych skutków palenia tytoniu jest całkowite zaprzestanie palenia. "Mając duże doświadczenia w leczeniu pacjentów, jestem przekonany, że najlepszym sposobem zaprzestania palenia jest całkowita abstynencja a nie tylko ograniczanie palenia" mówi dr Ochsner, który dokonał około 2500 operacji u pacjentów chorych na raka płuc.

    "Szczególnie jest to istotne u tych osób, które dużo paliły i nastąpiły u nich zmiany, które czynią ich bardziej wrażliwymi na skutki ciągłego palenia, nawet wówczas, gdy ograniczyli palenie tytoniu". Dr Ochsner mówi, że u niektórych osób cofnęły się oznaki głodu nikotynowego. Natomiast główny problem stanowią próby przełamania zwyczaju ponawiania palenia papierosów. Ten zwyczaj jest powodem, że "przez długi okres czasu, były palacz może mieć chęć zapalenia papierosa", mówi dr Ochsner.

    "Bezwzględnie nie należy się zaciągać, ponieważ w takim przypadku istnieje możliwość powrotu do palenia. Dla nałogowego palacza zapalić jednego papierosa jest tak samo ryzykowne, jak dla alkoholika wypić jeden kieliszek".

TP ’87,122-123; BS ’73,77.

Wróć do Archiwum