INTERESUJĄCE PYTANIA I ODPOWIEDZI

OBCHODZENIE ŚWIĄT

    Pytanie: U Izajasza 1:13, 14 czytamy: "... nowiu miesiąca i sabatu, gdy zwoływacie zgromadzenia, nie mogę ścierpieć ... Nowych miesięcy waszych, i uroczystych świąt waszych nienawidzi dusza moja; stały mi się ciężarem, upracowałem się nosząc je". Czy to się odnosi do dni wyborów prezydenckich, świąt niepodległości, dziękczynienia itp.?

    Odpowiedź: To oczywiście odnosi się do Izraelitów i zwracania przez nich szczególnej uwagi na pewne dni - tygodniowe (sabaty), miesięczne (nowie księżyca) i święta takie jak Przejścia, Pięćdziesiątnicy, Kuczek (czyli zbiorów). Nie było nic złego w takich szczególnych obchodach, ponieważ Bóg zalecił Izraelitom obchodzić te święta (zobacz np. 4 Moj. 28; 3 Moj. 23). On z pewnością nie sprzeciwiał się obchodzeniu tych świąt, jeśli odbywało się to we właściwej postawie i w stanie czystości. Ale kontekst Iz. 1 pokazuje, że Bóg nie mógł pochwalać swego ludu, gdy ten obchodził święta "obciążony nieprawością, nasienie złośliwych, synowie skażeni", którzy opuścili Jehowę i wywołali Jego gniew "jako Sodoma ... Gomora" (w. 4, 9, 10).

    Chociaż Iz. 1 był dany Izraelowi, jednak te same zasady mają powszechne zastosowanie. Jeśli obchodzenie świąt przez ludzi nie odbywa się we właściwym duchu uznania i chwalenia Boga, jeśli ludzie żyją w nieczystości i nie pokutują, nie mogą być, proporcjonalnie do otrzymanej przez nich Prawdy, przyjęte przez Boga, lecz muszą, według Jego oceny, być uznane za nie nadające się do przyjęcia i wstrętne.

    Oświecony lud Boży może użyć takich oraz innych świąt, podczas przerwy w regularnej świeckiej pracy, jako okresu szczególnego radowania się w Nim, Jego Słowie, Jego błogosławieństwie, w społeczności, dawaniu świadectwa itp. Nie mają być one okazjami do przesady w czymkolwiek (Filip. 4:5). BS '85, 95.

 

 

WŁAŚCIWA DROGA DLA GRZESZNIKÓW

    Pytanie: Co powinien zrobić ktoś, kto popełnił jakiś grzech lub grzechy, szczególnie uznane za mniej lub więcej dobrowolne?

    Odpowiedź: Przede wszystkim nie poddawać się pokusom szatana, które sprawiają, że wierzycie, iż popełniliście grzech na śmierć, że nie ma już dla was dalszej nadziei i dlatego bezcelowym jest staranie się o powrót do harmonii z Bogiem, prawdą i sprawiedliwością.

    Zamiast tego, pamiętajcie, że "siedemkroć upada sprawiedliwy, przecie zaś powstaje" (Przyp. 24:16); zwróćcie się do Boga w modlitwie w imieniu naszego Zbawcy Jezusa Chrystusa, i zapewnijcie Go o swojej szczerej pokucie (2 Kor. 7:9-11; Ps. 32; 51; 130), o pragnieniu Jego odpuszczenia i waszym zdecydowaniu sprawiedliwego postępowania w przyszłości; proście Go, by wam odpuścił grzechy w imieniu i przez zasługę Jezusa (Łuk. 11:4, 15; Dz. Ap. 13:38, 39; Rzym. 3:24-26; 2 Kor. 1:14, 20-22; 1 Jana 1:9; 2:1, 2, 12; Iz. 1:18); bądźcie pewni, że zarówno On, jak i nasz Pan Jezus są gotowi odpuścić wam i przyjąć was, gdy tak będziecie postępować (Ps. 34:20; 103: 11-14; Iz. 57:15; Jana 6:37; Mat. 11:28, 29; 18:21, 22; Żyd. 7:25; Jak. 4:8-10).

    Pozostawcie Bogu, który jest miłosierny, zesłanie jakichkolwiek "chłost", które On uzna za konieczne z powodu dobrowolności waszych grzechów, i bądźcie zdecydowani znieść owe "chłosty" bez narzekań jako karę wymierzoną przez Niego w duchu miłości (2 Sam. 12:13-23; Żyd. 12:1-13). Fakt, że ktoś popełniwszy mniej lub bardziej dobrowolny grzech pokutuje i szuka odpuszczenia jest autentycznym dowodem, że nie popełnił on grzechu na śmierć, grzechu nie odpuszczalnego, całkowicie dobrowolnego grzechu, bowiem w przypadku, gdy mamy do czynienia z kimś, kto popełnił grzech na śmierć jest niemożliwe, "aby się zaś odnowił ku pokucie" (Żyd. 6: 4-6).

 

 

PRZECIWSTAWIANIE SIĘ WSPÓŁCZESNEMU "MÓWIENIU JĘZYKAMI" NIE JEST GRZECHEM PRZECIWKO DUCHOWI

    Pytanie: Gdy ktoś pisze lub mówi przeciwko obecnemu "mówieniu językami", czy nie popełnia, on bluźnierstwa i grzechu przeciwko Duchowi Świętemu?

    Odpowiedź: Nie! Gdyby Biblia uczyła, że w naszych czasach należy się spodziewać "mówienia językami" jako cudownego "daru" Ducha Świętego i my wierzylibyśmy, że Biblia rzeczywiście tak naucza, wtedy zaprzeczając współczesnemu praktykowaniu "mówienia językami" grzeszylibyśmy przeciwko Duchowi.

    Jednakże, jak to pokazaliśmy w naszych dwóch publikacjach dotyczących ".języków", Biblia jasno uczy, że "mówienie językami" z różnych względów nie powinno być oczekiwane w naszych czasach jako cudowny "dar" od Boga. Niektóre z tych względów są następujące: (1) Biblia naucza, że tylko dwunastu Apostołom dana była moc udzielania "daru" "mówienia językami" (Dz. Ap. 8:5-24; 10:44-47; 19:1-6) i (2) że "dar" "mówienia językami" miał ustać, gdy Nowy Testament będzie w całości dany Kościołowi (1 Kor. 13:8-12). Również (3) fakty z historii Kościoła pokazują, że ów "dar" "mówienia językami" ustał w Kościele po śmierci Apostołów i tych, którym oni "daru" tego udzielili. BS '80, 47.

 

 

JEZUS PRZYCHODZI "TAK SAMO"

    Pytanie: Co należy rozumieć przez oświadczenie w Dz. Ap. 1:11: "Ten Jezus, który w górę wzięty jest od was do nieba, tak przyjdzie [przyjdzie tak samo - Biblia Tysiąclecia] jakoście go widzieli idącego do nieba"?

    Odpowiedź: Ten ustęp jest zwykle wyjaśniany tak, jak gdyby było w nim napisane: jak widzieliście go idącego do nieba, tak będziecie go widzieć przychodzącego znowu. Interpretujący ten ustęp, tłumaczą go tak, jak gdyby sensem porównania było widzenie Go idącego i widzenie Go przychodzącego znowu, podczas gdy ustęp ten w ogóle nic nie mówi o widzeniu Jezusa przychodzącego ponownie. Zatem widzenie Go ponownie przychodzącego nie może być przedmiotem porównania w tym ustępie.

    Najwyraźniej istota porównania w tym ustępie dotyczy sposobu Jego odchodzenia i sposobu Jego ponownego przychodzenia: "Ten Jezus ... tak przyjdzie [przyjdzie w podobny sposób - wg. AV; przyjdzie tak samo - Biblia Tysiąclecia], jakoście go widzieli idącego do nieba". Zatem ustęp ten traktuje o sposobie powrotu naszego Pana. A ze sposobu Jego wstąpienia możemy dowiedzieć się pewnych rzeczy dotyczących sposobu Jego powrotu:

    (1) Tak więc jeżeli chodzi o świat, to On wstąpił do nieba sekretnie, nikt oprócz Jego uczniów w tym czasie o tym nie wiedział; a więc On przychodzi ponownie sekretnie ("jako złodziej w nocy"), zatem co się tyczy świata, nikt oprócz Jego wiernych naśladowców nie wie o tym przyjściu w jego pierwszych stadiach.

    (2) On odszedł cicho i bez okazałości, nie wstrząsając świata brzmieniem literalnej trąby, nie jadąc na literalnym obłoku, nie oślepiając naturalnym blaskiem i nie wysadzając wszechświata w drobne kawałki, dlatego też On powraca spokojnie i nieokazale, bez wstrząsania świata brzmieniem literalnej trąby, jechania na literalnym obłoku, oślepiania naturalnym blaskiem i rozbijania wszechświata na atomy.

    (3) On odszedł błogosławiąc tym, których pozostawił; więc powraca, błogosławiąc najpierw swój oczekujący Kościół, a następnie świat ludzkości.

    (4) Co się tyczy Jego Boskiego ciała, On był niewidzialny dla fizycznych oczu istot ludzkich gdy odchodził, mimo że zamanifestował swoim uczniom odchodzenie przez odpowiednią towarzyszącą działalność; stąd po powrocie też jest niewidzialny dla fizycznych oczu ludzkości, chociaż Jego obecność jest zamanifestowana przez odpowiednie działania towarzyszące - Jego pracę zgromadzenia wybranych w żniwie Wieku Ewangelii, stopniowe obalanie panowania szatana w czasie wielkiego ucisku, przywracanie łaski cielesnemu Izraelowi itd.

 

 

JEZUS PRZYCHODZI "JAKO ZŁODZIEJ"

    Pytanie: Co znaczy, że nasz Pan przychodzi "jako złodziej"?

    Odpowiedź: Oznacza to, że sposób Jego powrotu ma być podobny przyjściu złodzieja (1 Tes. 5:1-3; 2 Piotra 3:10; Obj. 16:15). Gdy złodziej przychodzi włamać się do czyjegoś domu, to nie niesie on jasno świecącej lampy i nie dmie w trąbę, krzycząc do ludzi: Halo, ludzie! Obudźcie się! Przychodzę okraść wasze domy! Z pewnością nie! Dlatego nie czyni tego również nasz Pan, wracając, jako złodziej w nocy. Złodziej w nocy przychodzi cicho, ukradkiem, ukrywając się w ciemnościach, posuwając się bezszelestnie z podkładkami wytłumiającymi obuwie lub bez butów, w pończochach, otwierając zamki wytrychem i otwierając drzwi lub okna ze spokojną zręcznością, a zatem ukrywając swą obecność przed niczego nie podejrzewającymi ofiarami. Nasz Pan przychodzi w podobny sposób, bez wiedzy świata. Ale tak jak obecność złodzieja w okradanym domu, przez pewne znaki może być rozpoznana przez jego wspólników, którzy mogą oczekiwać go w owym szczególnym domu, tak Pan obiecał, że po Jego powrocie fakt ten będzie znany wszystkim wiernym czuwającym świętym przez pewne znaki i dowody (Mat. 24:3, 30-33). Proszę zauważyć jak w 1 Tes. 5:1-6 Apostoł mówi nam, że świat nie będzie świadomy Pańskiego powrotu, ze względu na podobny złodziejskiemu sposób Jego przyjścia, ale Jego czekający i czuwający lud będzie tego faktu świadomy. Ma się rozumieć, gdyby świat mógł zobaczyć Jego powrót fizycznymi oczami, to byłby tego faktu świadomy. Tak więc, ludzka nieświadomość dowodzi, że ludzie nie ujrzą Go, zatem Jego wtóry adwent musi być niewidzialny dla fizycznego wzroku;

    W celu uzyskania dodatkowych informacji na temat sposobu powrotu i ukazania się naszego Pana, prosimy zobaczyć Nadszedł czas, str. 109-190.
BS '70, 29.

 

 

JAKI JEST LOS NASZYCH BLISKICH ZMARŁYCH?

    Pytanie: Poniosłem niedawno trwałą bolesną stratę, śmierć bliskiej, kochanej osoby i jestem bardzo zaniepokojony jej przyszłością. Gdzie są nasi ukochani bliscy i czy możemy mieć nadzieję, że ich rozpoznamy poza grobem? W związku z tym proszę wziąć pod uwagę Ew. Jana 14:1-3.

    Odpowiedź: Przytoczony ustęp Pisma Świętego brzmi: "W domu Ojca mego wiele jest mieszkania; a jeśli nie, wżdybymci wam powiedział. Idę, abym wam zgotował miejsce; a gdy odejdę i zgotuję wam miejsce, przyjdę zasię i wezmę was do siebie". Wszelkie stworzenie jest domem Niebiańskiego Ojca i na różnych (poziomach istnienia ma On w nim istoty stworzone na Jego własne podobieństwo, nazwane synami. Dla każdego z tych stworzeń, poczyniono przygotowania odpowiednie do ich warunków, natury itd. (1) Anielscy synowie Boga mają niebiańskie warunki przewidziane dla nich, (2) Gdy Adam, ziemski syn Boga, był stworzony, odpowiednie zabezpieczenia były poczynione dla niego i jego ludzkich potomków. Fakt ów, że ci ludzcy synowie Boga popadli w grzech i wydany był na nich wyrok śmierci, nie powstrzyma ostatecznego wykonania Boskiego Planu - pozyskania domowników spośród ludzkich synów, ponieważ Bóg przewidział okup za wszystkich i ostatecznie udzieli życia wiecznego "wszystkim sobie posłusznym" {Żyd. 5:9), którzy "słuchają głosu jego" (Jana 10:3). Dla nich jest zapewniona ludzka natura w ziemskim raju.

    Nasz Pan, kiedy wypowiadał słowa tego wersetu, nie zwracał się do naturalnego człowieka, ale do Nowych Stworzeń, spłodzonych przez Słowo Prawdy do niebiańskich obietnic. A zatem długo nie było żadnych przygotowań dla domowników z synów ludzkich na Boskim poziomie. Nasz Pan Jezus był pierworodnym do tego stanu i tylko przez Jego zasługę oraz wspierającą łaskę Jego Kościół mógł spodziewać się dziedzictwa świętych w światłości (Kol. 1:12). Odejście naszego Pana było w tym celu, aby On mógł nie tylko przedstawić ofiarę okupu na ich rzecz, ale także jako ich Głowa przychodzić im z pomocą i udzielać wsparcia w ich dążeniu do wiecznego miasta, aby mógł naprawiać i ćwiczyć ich, i w ten sposób przygotować ich do nowych warunków, jak również przez swoją ofiarę uczynić możliwym ich dotarcie do tych nowych warunków zarówno w Maluczkim Stadku, jak i w Wielkiej Kompanii. BS '87, 31.

 

 

TEN SAM WCZORAJ - DZIŚ - JUTRO

    Pytanie: U Żyd. 13:8 czytamy: "Jezus Chrystus wczoraj i dziś, tenże i na wieki". Czy to znaczy, że Jezus Chrystus był, jest i wiecznie będzie dokładnie ten sam pod każdym względem?

    Odpowiedź: Taka interpretacja tego wersetu będzie natychmiast uznana przez studentów biblijnych jako z całą pewnością błędna, bo chociaż w wielu istotnych aspektach nie było żadnej zmiany w Jezusie, w innych jak wiemy przechodził On pewne okresowe zmiany.

    Gdy przedludzki Jezus został stworzony jako "początek stworzenia Bożego" (Obj. 3:14), jako Słowo lub Logos, stał się On pośrednikiem w stwórczym dziele Boga (Jana 1:3). Wymagało to od czasu do czasu zmian w Jego działalności. Na przykład, On już był aktywny w stworzeniu niebios i różnych rodzajów roślinności, niższych zwierząt itd. na ziemi, gdy Bóg powiedział Jemu "Uczyńmy człowieka na wyobrażenie nasze, według podobieństwa naszego". Wskazywało to na zmianę działalności ze strony przedludzkiego Jezusa; i wiele było innych jeszcze zmian w Jego pracy zanim stał się ciałem.

    We właściwym czasie, w harmonii z Boskim planem, Logos dobrowolnie pozbył się swego przedludzkiego zaszczytu oraz natury i stał się ciałem. On "dla was stał się ubogim, będąc bogatym", "przyjąwszy kształt niewolnika, stawszy się podobny ludziom"; "nie przyjął (natury) Aniołów"; "mniejszym stał się od Aniołów"; "także stał się ich (ludzi) uczestnikiem ciała i krwi" (Jana 1:14; 2 Kor. 8:9; Filip. 2:7; Żyd. 2:9, 14, 16). Te cytaty Pisma Świętego pokazują, że Jezus przeszedł wielką przemianę natury w czasie gdy stał się ciałem. Ten, który był potężnym Logosem, istotą duchową, stał się bezradnym małym dziecięciem, istotą ludzką.

    Wielkie inne zmiany nastąpiły, gdy osiągnął On trzydziesty rok życia, wiek męski pod Przymierzem Zakonu. Wówczas poświęcił się On, aby czynić wolę Ojca (Ps. 40:9; Żyd 10:7), nawet aż do śmierci, był ochrzczony przez Jana w Jordanie i spłodzony z Ducha Świętego (Mat. 3:13-17). Po czym rozpoczął swoją służbę, która bardzo się różniła od Jego poprzedniego zajęcia jako cieśli.

    Jeszcze większa zmiana miała miejsce po Jego śmierci, gdy powstał od umarłych (Kol. 1:18; Obj. 1:5) w zmartwychwstaniu. Jezus był "umartwiony ciałem, ale ożywiony duchem", i "Tym się zacniejszym stał nad Anioły". "Bóg nader go wywyższył, i darował mu imię, które jest nad wszelkie imię" (1 Piotra 3:18; Żyd. 1:4; Filip. 2:9). Doznał przemiany natury z ludzkiej w duchową, stając się uczestnikiem Boskiej natury (Jana 5:26; 2 Piotra 1:4). Gdy ukazał się On swoim uczniom po swym zmartwychwstaniu, było oczywiste, że On był inny. Ukazywał się im w rozmaitych postaciach (Mar. 16:12) - ogrodnika, podróżnego itd. - a oni od razu go nawet nie poznawali. Ukazał się On również Saulowi z Tarsu w swoim chwalebnym duchowym ciele. BS'87,23

TP ’89,92-95.

Wróć do Archiwum