SYJONIZM W PROROCTWIE

    RUCH SYJONISTYCZNY nie mógł doznać niepowodzenia, ponieważ miał, i nadal ma, poparcie Wszechmocnego Boga. Pastor Charles T. Russell, przyjaciel narodu żydowskiego, wnikliwy badacz proroctw hebrajskich, na początku tego stulecia został użyty do podniesienia słabnącego ruchu syjonistycznego.

    Już w 1889 roku, zanim jeszcze żydowski świat usłyszał o Herzlu i syjonizmie, Russell wydał książkę pt. Nadszedł czas, w której przedstawił proroctwa, wyraźnie wskazujące, iż 1914 rok zaznaczy koniec "siedmiu czasów" lub "czasów pogan" i zapoczątkuje ważną zmianę również w stosunku do Boskiego wybranego narodu Izraela. W książce Przyjdź Królestwo Twoje (wydanej w 1891 r.) długi rozdział poświęcił "Odrodzeniu Izraela".

    W 1910 roku czasopismo The Overland Monthly opublikowało serię dwunastu artykułów pióra pastora Russella na temat "wybranego ludu Bożego", które wzbudziły wielkie zaciekawienie i zainteresowanie wśród Żydów.

SPOTKANIE W HIPODROMIE W 1910 ROKU

    Gdy w 1910 roku pastor Russell powrócił z Palestyny, został zaproszony przez grupę amerykańskich syjonistów do przemówienia na masowym spotkaniu Żydów w nowojorskim Hipodromie. Russell, przebywając w Palestynie zaprzyjaźnił się z drem Levy z syjonistycznej organizacji, który to właśnie rekomendował to zaproszenie.

    Cytujemy poniżej ich list zapraszający i odpowiedź pastora Russella:

    "Nowy Jork, 20.09.1910 r. Pastor C.T. Russell, Brooklyn, Nowy Jork.

    Drogi Panie: Pańskie przyjazne zainteresowanie narodem żydowskim w okresie kilku minionych lat nie umknęło naszej uwadze. Pańskie demaskowanie okrucieństw popełnionych przeciwko naszemu narodowi w imię chrześcijaństwa również pogłębiło nasze przekonanie, iż Pan jest szczerym przyjacielem. Pański wykład na temat "Jeruzalem i żydowskie nadzieje" wywołał żywą reakcję w sercach wielu z naszego narodu. Niemniej jednak przez pewien okres wątpiliśmy, czy jakikolwiek chrześcijański pastor może być naprawdę zainteresowany Żydem jako Żydem, a nie tylko w nadziei nawrócenia go. To właśnie z tego powodu niektórzy z nas poprosili Pana o publiczne przedstawienie istoty swego zainteresowania naszym narodem i pragniemy poinformować Pana, że oświadczenie złożone przez Pana w zupełności nas zadowoliło. Zapewnił nas Pan bowiem, że nie namawia Pan Żydów, by zostali chrześcijanami i przyłączyli się do którejś z protestanckich czy katolickich sekt lub grup. Oświadczenie to, pastorze Russell, zostało szeroko rozpowszechnione w żydowskich dziennikach. Czujemy zatem, że jako naród ze strony Pana nie musimy się niczego obawiać. Wręcz przeciwnie, w oświadczeniu wspomina Pan, iż podstawą Pańskiego zainteresowania naszym narodem jest wiara w świadectwa naszego Zakonu i posłannictwa naszych proroków. Z pewnością doskonale Pan rozumie, jakim zaskoczeniem jest dla nas chrześcijański duchowny przyznający, że w Biblii znajdują się nie wypełnione jeszcze proroctwa dotyczące Żydów, a nie chrześcijan, i że proroctwa te według pańskich badań zbliżają się do wypełnienia, które ma tak doniosłe znaczenie dla nas jako Żydów, a przez nas i dla narodów świata.

    Fakty te, drogi pastorze Russell, doprowadziły do utworzenia komitetu dla zorganizowania masowego spotkania Żydów, który tym oto listem prosi Pana o wygłoszenie publicznego wykładu, szczególnie do przedstawicieli naszego narodu. Jeśli zechce Pan łaskawie przyjąć to zaproszenie, niech Pan pozwoli zasugerować sobie temat tegoż przemówienia, który, jak wierzymy, będzie bardzo interesujący dla publiczności, szczególnie zaś dla Żydów, a mianowicie: "Syjonizm w proroctwie".

    Jeśli chodzi o samo spotkanie, proponujemy niedzielne popołudnie w dniu 9 października o godz. 15°°. Na tę datę wynajęliśmy Hipodrom, największą i najwspanialszą salę Nowego Jorku, i mamy nadzieję, że data ta oraz wybrane przez nas miejsce okażą się dla Pana dogodne. Zapewniamy duże audytorium głęboko zainteresowanych Żydów, nie licząc tych, którzy mogą przybyć oprócz nich.

    Ufamy, iż w niedługim czasie otrzymamy od Pana odpowiedź.

    Z wyrazami szacunku,

            ŻYDOWSKI KOMITET DO MASOWYCH ZGROMADZEŃ".

                    ***

    Żydowski Komitet do Masowych Zgromadzeń, Nowy Jork.

    Panowie: Wasze uprzejme zaproszenie, aby przemówić do Żydów na masowym zebraniu w nowojorskim Hipodromie w niedzielę 9 października, nadeszło punktualnie.

    Dziękuję Panom za zaufanie, na które wskazuje to zaproszenie. Wybrana przez Panów data jest nie tylko odpowiednia w związku z nowym rokiem żydowskim, lecz bardzo odpowiednia w stosunku do moich własnych przygotowań związanych z wyjazdem 12 października do Londynu i gdzie indziej.

    Spomiędzy licznych wybitnych członków Pańskiego narodu, zaproponowanych do przewodniczenia na tym zebraniu, wybrałem p. Johna Barrondessa, ponieważ miałem przyjemność osobiście z nim rozmawiać i dlatego, że wierzę, iż jest wysoce ceniony jako taki w radach Pańskiego środowiska.

    Proszę przyjąć wyrazy głębokiego szacunku,

                oddany C.T. Russell

 

BARDZO NIEZWYKŁE SPOTKANIE

    Pojawienie się pastora Russella było oczekiwane z entuzjazmem przez wielu. Wybitni obywatele żydowscy ustalili, że to spotkanie będzie jednym z największych zgromadzeń, jakie kiedykolwiek odbyły się w Nowym Jorku. Gazety w języku jidisz i społeczności żydowskie były reprezentowane w urzędujących komitetach, realizując ich zarządzenia. W komitetach były takie znakomitości jak A.B. Landau, wydawca The Warheit (Prawda); Louis Lipsky, wydawca The Maccabean (Machabeusz); J. Pfeffer, wydawca The Jewish Weekly (Tygodnik Żydowski); Abraham Goldberg, wydawca The Yiddish Volk i Leo Wolfson, wydawca The Yiddish Spirit.

    Udzielając wywiadu w swoim biurze, przed tym spotkaniem, adwokat Leo Wolfson, prezes Stowarzyszenia Żydów Rumuńskich w Ameryce, powiedział: "Czuję, że przemówienia [pastora Russella] na temat syjonizmu i proroków żydowskich przedstawią tę sprawę z nowego punktu widzenia, a ten punkt widzenia bardzo chciałbym poznać.

    Ponad 4000 przedstawicieli uczestniczyło w tym spotkaniu w Hipodromie, dla wielu zabrakło miejsca, i słyszało to, co było dla nich w najwyższym stopniu niezwykłe w owym czasie - człowiek niemojżeszowego wyznania przemawiał do nich i to na temat ich żydowskich proroctw.

    W tłumie, który wypełnił salę, było mnóstwo rabinów i nauczycieli, którzy przyszli, aby otwarcie odpowiedzieć, gdyby ów chrześcijanin zaatakował ich religie i próbował ich od niej odciągnąć. Mieli przygotowane pytania i krytykę przeciw niemu. Na początku przyjęto go w głębokiej ciszy.

    Gdy spoglądali na estradę Hipodromu nie przywitał ich żaden symbol religijny. Estrada była zupełnie pusta poza małą mównicą i trzema pokojowymi flagami zwisającymi wyżej z jedwabnych sznurów. Znany był im tylko biały jedwabny sztandar z gwiazdami i paskami na środku z złotymi słowami "Pokój Pośród Narodów". Na innej chorągwi była tęcza i słowo "Pokój". Trzecią była jedwabna wstęga z miniaturowymi podobiznami flag narodów.

    Bez wstępnych słów Pastor Russell, wysoki, prosty, z białą brodą, chodził w poprzek estrady. Podniósł rękę i jego podwójny kwartet z Brooklyńskiego Przybytku zaśpiewał hymn "Radosny Dzień Syjonu".

    Ku ich zdziwieniu Pastor Russell nie usiłował ich nawrócić. On wskazał na dobre strony ich religii, zgadzał się z nimi z ich najważniejszymi wierzeniami odnoszącymi się do ich zbawienia i w końcu przemawiając entuzjastycznie na temat planu ustanowienia narodu żydowskiego wywołał zgiełk aplauzu, gdy przewodził chórowi w syjonistycznym hymnie: "Hatikwa - Nasza Nadzieja".

    Jego oczywista znajomość tego przedmiotu, odnoszenie się do wielkich żydowskich wodzów przeszłości i jego szczerość rozgrzały słuchaczy zanim ochoczo zaczęli klaskać. On wzbudził w nich nową nadzieję na podstawie światła z ich Pism Świętych, łącząc ich w urzeczeniu przez około dwie godziny, widocznie wszyscy byli nieświadomi, jak i sam mówca, że czas minął. Po tym wystąpieniu można było dostrzec małe grupy dyskutujących na temat usłyszanego przemówienia. Poglądy pastora Russella widocznie podzielała większość słuchaczy.

    Wszystko razem wziąwszy, spotkanie było niezwykłe. Nigdy przedtem żydowskie audytorium nie okazało takiego zainteresowania posłannictwem chrześcijańskiego pastora i nigdy przedtem chrześcijański pastor nie przekazał Żydom takiego posłannictwa.

    Poniżej cytujemy przedruk tego wykładu, tak jak został zredagowany i wydrukowany w książce pt. Pastor Russel's Sermons (Kazania pastora Russella), str. 476-482.

    "Gdy kiedyś byłem skłonny odrzucić Biblię jako księgę, na której nie można polegać, trzymając się wytycznych wyższego krytycyzmu, później studiowałem ją sumiennie, zupełnie w oderwaniu od wszelkich wyznań i teorii ludzkich. Te studia wielce oświeciły mój umysł i dały mi zupełnie inny pogląd na tę świętą Księgę. Teraz mam do niej absolutne zaufanie. Zdaję też sobie sprawę nie tylko z tego, że istnieje wielki Stwórca, ale że on jest określony, ma zamiłowanie do porządku w swoim postępowaniu z ludzkością, w kształtowaniu spraw ziemskich. Na przykład, Psalm 102 wzmiankuje czas, a nawet wymienia czas wyznaczony na powrót Boskiej łaski do Syjonu. Tak więc znajdujemy sprawy znaczące w całym Piśmie Świętym. We właściwym czasie Dawid, Salomon i inni reprezentowali Jehowę w królestwie Izraela i "usiadł na stolicy Pańskiej za króla". Później to królestwo zostało odebrane Sedekiaszowi, ostatniemu z linii Dawida, siedzącemu na tronie Boskiego typicznego Królestwa. Kiedy panowanie zostało mu odebrane, zostały uznane pogańskie rządy, ale nie w takim znaczeniu, w jakim panował Izrael. Żadne z tych królestw nie było nazwane Królestwem Bożym. Żadnemu z nich nie było dane panowanie na wieczność.

ODRZUCENIE SEDEKIASZA - UZNANIE NABUCHODONOZORA

    Rządom pogańskim obiecano panowanie nad dzierżawą w okresie, w którym Izrael będzie odrzucony od Boskiej łaski. Ale z kolei, przy końcu wyznaczonego czasu, dzierżawa ziemskiego panowania pogan wróci według Boskiego pierwotnego zapewnienia do Izraela, aby reprezentował jego Królestwo na świecie. To są owe "naznaczone" czasy, do których odnosi się Psalmista. Boskie obietnice uczynione Dawidowi - "Miłosierdzia Dawidowe pewne" - były owocem jego lędźwi, mówiące, że jeden z jego potomków usiądzie na tronie Pańskim na wieki. Prawdziwym znaczeniem tej obietnicy było, że Mesjasz, ów długo obiecywany Król Izraela, będzie korzeniem oraz odgałęzieniem linii Dawidowej i błogosławionym Pańskim. Jego Królestwo będzie Królestwem wiecznym i w pełni kompetentnym do wypełnienia wszystkich obietnic uczynionych Abrahamowi - "będą błogosławone w tobie (w twoim nasieniu) wszystkie narody ziemi" - 1 Moj. 12:3.

    Jak długo Bóg uznawał naród Izraela za swoje Królestwo, tak długo jego królowie byli Jego przedstawicielami, lecz gdy Sedekiasz został odrzucony, byłoby niekonsekwencją ze strony Pana uznawanie pogańskich rządów, jak sugerowano wyżej. O królu Sedekiaszu czytamy: "A ty, nieczysty bezbożniku, księciu Izraelski! którego dzień przychodzi, gdy nieprawość skończona będzie: Tak mówi panujący Pan: Zdejm tę czapkę, a zrzuć tę koronę, która już nigdy takowa nie będzie ... W niwecz, w niwecz, w niwecz ją obrócę ... aż przyjdzie Ten, co do niej ma prawo [Mesjasz], którem mu dał" (Ezech. 21: 25-27). Było to w tym właśnie czasie, że Bóg dzierżawę ziemskiej władzy dał Nabuchodonozorowi i jego następcom, jak to jest opisane w proroctwie Daniela. Nabuchodonozor miał sen, lecz zapomniał co się jemu śniło. Prorok Daniel wcześniej znalazł się w więzieniu, ale dzięki Boskiej opatrzności, jako jedyna osoba na całym świecie, był w stanie szczegółowo opowiedzieć sen króla i go zinterpretować, i oświadczył, że jego moc uczynienia tego pochodzi od Boga.

WIZJA NABUCHODONOZORA PANOWANIA POGAN

    Ową wizją był zdumiewający posąg. Jego głowa ze złota przedstawiała imperium Nabuchodonozora - Babilon. Piersi i ramiona posągu były ze srebra przedstawiającego imperium MedoPerskie. Brzuch i uda z miedzi reprezentują Greckie imperium. Jego silne nogi z żelaza przedstawiają Rzymskie imperium, wschodnie i zachodnie. Jego stopy z żelaza i gliny przedstawiają papieski Rzym. Żelazo nadal przedstawia cywilne rządy, a błotnista glina sprawia, że wydają się jakoby z kamienia, przedstawiając kościelnictwo obecnie zmieszane z polityką dziesięciu królestw Europy. Cały ten czas, w którym te różne pogańskie rządy mają zwierzchnictwo nad światem, będzie trwał, aż nadejdzie obiecane Królestwo Mesjasza. Ten okres symbolicznie jest określony jako mający trwać przez "siedem czasów", to znaczy, siedem lat, oczywiście, nie przez siedem literalnych lat, lecz przez siedem symbolicznych lat - Dan. 2: 28-45; 3 Moj. 26:18, 24,28.

    Przy ich końcu dzierżawa ziemskiego panowania pogan skończy się w czasie wielkiego ucisku, przepowiedzianego przez Daniela (12:1). Wówczas Mesjasz powstanie w znaczeniu objęcia rządów nad sprawami ziemskimi, a rządy pogańskie się skończą, ponieważ narody będą służyć Mesjaszowi i Jemu będą posłuszne. Wówczas Boski naród wybrany, Izrael, wysunie się na czoło spraw świata, bowiem Izraelici staną się przedstawicielami i narzędziami pośród ludzi Mesjaszowego Królestwa, które będzie duchowe i niewidzialne, tak jak królestwo księcia tego świata, księcia ciemności. Tego ostatniego Mesjasz zwiąże, czyli ograniczy, na tysiąc lat panowania Sprawiedliwości, zniszczy na zakończenie, gdy będzie przekazywał Królestwo ziemskie Ojcu. Ludzkość będzie wówczas doskonała, a wszyscy dobrowolni grzesznicy zostaną zniszczeni we wtórej śmierci. W międzyczasie, Mesjaszowe panowanie nie tylko będzie błogosławić i podnosić Izrela, ale przez Izraela błogosławieństwa rozciągną się na każdy naród, lud, rodzinę i język w pełnej harmonii z Boskimi obietnicami uczynionymi Abrahamowi, więcej niż trzydzieści stuleci wcześniej.

    To wszystko jest krótko i pięknie przedstawione w śnie Nabuchodonozora, wytłumaczonym przez Daniela. Nabuchodonozor zauważył kamień wzięty z góry bez ludzkiej pomocy. Zwrócił uwagę i dostrzegł, że ten kamień uderzył w nogi owego posągu i w rezultacie nastąpiło zupełne zniszczenie systemów pogańskich. Uderzenie w stopy posągu symbolicznie pokazuje, że dokona tego Boska moc, gdyż obecne instytucje zostaną unicestwione w czasie, gdy będą trwały przygotowania do założenia na ich miejsce Królestwa Bożego.

KRÓLESTWO MESJASZA W TEJ WIZJI

    Królestwo Mesjasza symbolizowane przez kamień nie tylko obejmie to miejsce, na którym stał posąg, lecz będzie stopniowo się powiększać, napełni całą ziemię. Z tego punktu widzenia nietrudno jest nam wierzyć w słowa Psalmisty, że jest czas na Boskie zgromadzenie Syjonu, tak, jest czas "naznaczony" - ustalony i niezmienny. Ja nie stwarzam pozorów, że znam dzień, miesiąc lub rok, w których te rzeczy się wypełnią, gdy wygaśnie dzierżawa panowania pogan na ziemi, a Królestwo Mesjasza obejmie władzę. Podaję jednak następującą myśl: Tak dalece jak mogę odróżnić, czas tych zdumiewających wydarzeń jest o wiek bliższy, niż wielu z nas przypuszczało. Siedem czasów, lub lat, panowania pogan obliczonych tylko na podstawie sugestii Pisma Świętego powinno być interpretowanych jako dzień za rok, czasu księżycowego. Siedem lat według czasu księżycowego przedstawia 2520 lat i te symbolicznie rozumiane oznaczają 2520 lat. Od czasu Nabuchodonozora, głowy owego posągu, lata te powszechnie były odnoszone do wygaśnięcia dzierżawy władzy pogan, gdy wspomniany kamień uderzy w stopy posągu. Tak dalece jak byłem w stanie to określić, rok zdetronizowania Sedekiasza przypadał w 606 r. przed Chrystusem. W ten sposób obliczając, 2520 lat panowania dzierżawy pogan wygaśnie w październiku 1914 roku. Są tacy, którzy twierdzą, że zdetronizowanie Sedekiasza powinno się datować na 588 rok przed Chrystusem. Jeśli to jest prawdziwe, to różnica będzie wynosiła 18 lat i wyznaczy nam datę na 1932 rok. W swoim przekonaniu jednakże sprzyjam 1914 r.

PRZYSZŁOŚĆ SYJONIZMU ZAPEWNIONA

    Przez ponad trzydzieści lat przedstawiałem chrześcijanom poglądy, które obecnie wyrażam wobec Żydów, na zaproszenie Waszego Komitetu. Trzydzieści lat temu usiłowałem powiedzieć Izraelowi o tej dobrej nowinie, że "Boski czas naznaczony" (Ps. 102:114), w którym Bóg przypomniał sobie Syjon, nadszedł. Prawdopodobnie wówczas było to za wcześnie. Boski "czas naznaczony" dla Izraela, aby słuchał o tym należał jeszcze do przyszłości. Ja nadal czekam na Boski czas i sposób wypełnienia się Izaj. 40:1,2 oraz innych wersetów Pisma Świętego odnoszących się do Izraela.

    Około dwudziestu lat temu Opatrzność wzbudziła dla waszego narodu wielkiego przywódcę, drą Herzla, którego imię jest obecnie potocznym słowem waszego ludu. Gdy wasi ludzie nie byli gotowi na jakiekolwiek posłannictwo, jakie ja mogłem im dać, oni byli gotowi na to, co Bóg im zesłał przez drą Herzla - posłannictwo nadziei, posłannictwo narodowych aspiracji, które ożywiły tętno waszego narodu na nową nadzieję odnoszącą się do przyszłości Żydów. Wysiłkiem drą Herzla było, aby wszyscy lojalni synowie Izraela powstali z prochu i mieli aspiracje stania się narodem pośród narodów, aby zapewnili dom dla prześladowanych z ich rasy w Rosji i Europie Wschodniej. Dr Herzl uderzył w strunę popularności w sercach ludu. Na początku ona była po prostu polityczna i nazwa Syjon znaczyła niewiele w aspekcie religijnym, lecz stopniowo dr Herzl i przywódcy rad waszego narodu zaczęli dostrzegać, że elementy religijne tego ruchu były najbardziej skuteczne.

    Dra Herzla zastąpił dr Nordau, oczywiście również mąż wielkiego talentu i wielkiego patriotyzmu, lecz syjonizm słabł. Nie ujawniam tajemnicy, gdy mówię wam, że pośród przywódców, jak i pośród szeregowych, syjonizm jest chwiejny i przeżywa obawę grożącego unicestwienia. Wyczerpał swoje siły w realizacji pierwotnych założeń swego powołania. Jednak nie zawiedzie, jak wielu się obawia. Nie uzurpując sobie roli wieszcza, odpowiadam wam, że syjonizm wkrótce nabierze nowej energii. Dni, które teraz nastąpią najbardziej sprzyjają jego powodzeniu. Zgodnie z moim zrozumieniem proroctw żydowskich, czas "ucisku Jakuba" jeszcze się nie skończył. Można się spodziewać dalszych pogromów w Rosji oraz dalszych okrucieństw w Rumunii i gdzie indziej. To bardzo smutne, iż jestem zobowiązany przyznać, że te utrapienia prawdopodobnie was dotkną ze strony wyznaniowych chrześcijan. Jakże jestem zawstydzony z powodu tych, którzy w ten sposób hańbią imię i nauki mojego Mistrza, nie znajduję słów, aby to wyrazić. Oni są zwiedzeń! Źle zrozumieli tego nauczyciela, którego, jak twierdzili, chcieli naśladować. Oni rozumieją, że Bóg będzie wiecznie męczył wszystkich, którzy nie wyznają imienia Chrystusa. Opanowani przez złudzenia, służą bogu Przeciwnikowi i znieważają Jezusa. Ale jak próby i trudności patriarchy Józefa były Boskimi opatrznościami prowadzącymi go do władzy, zaszczytów i wpływów, tak te doświadczenia i prześladowania powodują błogosławieństwa dla waszej rasy i zmierzają do pozbycia ich obecnego zadowolenia oraz wywołania w nich tęsknoty za ojczyzną - za Palestyną. Te doświadczenia, w łączności z głosem proroków, które odtąd coraz bardziej będą dzwoniły w waszych uszach, staną się opatrznościami od Boga, aby dla was wypełnić plan związany z syjonizmem, a nie osobistą dumą i narodowym patriotyzmem.

    To nie jest moim pomysłem, że osiem milionów Żydów na świecie pójdzie do Palestyny, chociaż nawet oceniono, że pod wpływem najbardziej sprzyjających warunków, ta ziemia może utrzymać więcej niż dwa razy tyle. Myślę, że niektórzy z waszych najbardziej przejętych i świątobliwych ludzi, szybko udadzą się do Palestyny, że ożywienie, jakie tam nastanie zadziwi świat. Następnie, to jest moja myśl, Żydzi w każdej części świata, proporcjonalnie jak będą dostawać się pod święte wpływy Boskich obietnic, danych przez proroków, pójdą do Palestyny ze zrozumieniem, zachęcając tych, którzy lepiej od nich sfinansują pomoc i założą tam wielkie przedsiębiorstwa. Pozwólcie mi wskazać, że w czasie ucisku w związku z przekazaniem pogańskiej władzy Mesjaszowi, wszystkie finansowe interesy będą narażone na niebezpieczeństwo. Wielu z waszej rasy wzbogaciło się, z pewnością będzie im przyjemnie poprzeć dzieło syjonizmu tak szybko, jak zdadzą sobie sprawę z tego, że ono jest od Pana, przepowiedziane przez proroków. A ci z waszych ludzi, których wiara nie będzie wystarczająca, aby użyć swe środki w posuwaniu naprzód pracy Pańskiej w tej ważnej chwili, na długo przedtem, znajdą się w sytuacji zobrazowanej przez proroka Ezechiela, który oświadcza (7:19), że w dniu tego wielkiego ucisku "srebro swoje po ulicach rozrzucą, a złoto ich nie będzie ich mogło wybawić w dzień popędliwości Pańskiej". Ów wielki Posłannik Przymierza, w którym znajdujecie upodobanie (Mal. 3:1-3) doświadczy was i wypróbuje was jako naród. Ci, którzy czczą bożki ze złota i srebra, papiery wartościowe, zostaną surowo ukarani z jego ręki, zanim On pozwoli im mieć udział w przyszłych błogosławieństwach".

POCZĄTEK RUCHU RELIGIJNEGO SYJONIZMU

    Po tym masowym spotkaniu w Hipodromie w 1910 r. pastor Russell przemawiał, na ten sam temat, do licznych innych zgromadzeń Żydów zarówno w Ameryce, jak i w Europie. Zaczęło napływać wiele próśb o literaturę na temat syjonizmu. W wyniku szerokiego zainteresowania zaczął wydawać specjalną gazetę w języku jidisz - Die Stimme. Jego cotygodniowe kazania, drukowane w ponad dwóch tysiącach gazet każdego tygodnia docierały do 10.000.000 czytelników, także i Żydów.

    W ten sposób on i jego współpracownicy zaczęli podnosić słabnący ruch syjonistyczny, który dotąd był głównie ruchem politycznym, dodając do niego składnik religijny. W ciągu kilku lat przez odwoływanie się do proroctw i obietnicy danej Abrahamowi (1 Moj. 22:15-18), na nowo rozpalili płomienie syjonizmu w sercach licznych Żydów.

    To dało nowego ducha i zapal, nowe życie i moc temu, co przypominało dolinę suchych kości. To właśnie ten aspekt jest przedstawiony w scenie wizji Ezechiela (37:1-14), którą poniżej cytujemy:

    Była nade mną ręka Pańska, i wywiódł mię Pan w duchu, i postawił mię w pośród pola, które było pełne kości;

    I przewiódł mię przez nie w około a w około, a oto było ich bardzo wiele na onem polu, a oto były bardzo suche.

    I rzekł do mnie: Synu człowieczy! ożyjąli te kości? I rzekłem: Panujący Panie! ty wiesz.

    W tem rzekł do mnie: Prorokuj o tych kościach, a mów do nich: Kości suche, słuchajcie słowa Pańskiego!

    Tak mówi panujący Pan o tych kościach: Oto Ja wprowadzę w was ducha, a ożyjecie;

    A włożę na was żyły, i uczynię, że porośnie na was mięso, i powlekę was skórą, a dam wam ducha, i ożyjecie, i poznacie, żem Ja Pan.

    Prorokowałem tedy, jako mi rozkazano; i stał się szum, gdym ja prorokował, a oto poruszenie; i przystąpiły kości, kość do kości swojej.

    I ujrzałem, a oto na nich żyły, i mięso porosło, i powleczone były skórą po wierzchu; ale ducha nie było w nich.

    I rzekł do mnie: Prorokuj do ducha, prorokuj, synu człowieczy! i rzecz do ducha: Tak mówi panujący Pan: Od czterech wiatrów przyjdź, duchu! i natchnij te pobite, a niech ożyją.

    Prorokowałem tedy jako mi był rozkazał, i wstąpił w nie duch, a ożyły, i stanęły na nogach swoich, wojsko nader było wielkie.

    I rzekł do mnie: Synu człowieczy! te kości są wszystek dom Izraelski. Oto mówią: Wyschły kości nasze, i zginęła nadzieja nasza, wygładzeni jesteśmy.

    Dlategoż prorokuj, a mów do nich: Tak mówi panujący Pan: Oto Ja otworzę groby wasze, i wywiodę was z grobów waszych, ludu mój! i przywiodę was do ziemi Izraelskiej!

    I dowiecie się, żem Ja Pan, gdy Ja otworzę groby wasze, a wywiodę was z grobów waszych, ludu mój!

    I dam w was ducha mojego, a ożyjecie, i dam wam odpocząć w ziemi waszej; i dowiecie się, że Ja Pan mówię to i uczynię, mówi Pan.

SB ’98,49-54.

Wróć do Archiwum