RESTYTUCJA OD ZNISZCZENIA DO ODNOWIENIA

    ŚWIATOWE UPAMIĘTNIENIE zniszczenia The World Trade Center oraz utrata życia zatrważające] liczby ludzi w jednej tragedii, zjednoczyła ludzi wielu narodowości we wspólnym żalu. W rocznicę 11 września społeczeństwo w kraju i ludzie na całej ziemi zachowali ciszę w tym samym momencie - tym gestem dając wyraz swej solidarności z ludźmi w Stanach Zjednoczonych. Chociaż większość zabitych była obywatelami USA, około 80 państw także straciło swoich obywateli w ataku, podkreślając globalny rozmiar tego dnia terroru.

    Śmiało wzbijając się ku niebu, bliźniacze wieże symbolizowały okazałość Nowego Jorku i pozycję miasta jako jednego z wielkich centrów finansowych świata. Atak terrorystów na te dumne budynki, wielki w swej skali, niegodziwy w zamiarze i zuchwały w realizacji, obudził czujność społeczeństwa na niebezpieczeństwa czyhające wewnątrz.

TERROR WEWNĘTRZNY

    Od początku dziejów władcy zawsze boją się terrorystów, wywrotowych elementów wewnątrz państwa, zdecydowanie niszczących ich władzę i dlatego stosują wiele metod, aby ich wytępić.
Partyzanckie walki prowadzone przez rebeliantów "Tamilskie Tygrysy" w Sri Lance, niespodziewane ataki wojowników wietnamskich podczas francuskiej i amerykańskiej wojny w południowo-wschodniej Azji, ataki separatystów baskijskich w Hiszpanii czy krwawe napaści Irlandzkiej Armii Republikańskiej w Północnej Irlandii - wszystkie one są aspektami tego samego wielostronnego oblicza konfliktu i mimo że powstają w różnych dziedzinach społecznych i ekonomicznych, mają podobny cel - obalenie i zniszczenie panującego porządku. Wszystkie takie próby wynikają z motywów, które są mniej niż czyste, lecz atakującemu wydają się właściwe. Głębokość uprzedzenia jednej grupy wobec drugiej jest niezwykła i często przekracza możliwości zrozumienia ich przyczyn. W coraz większym stopniu obywatele są wciągani w te akty zemsty - w walkę innymi słowy.

ŹRÓDŁO KONFLIKTU

    Chociaż bezpośrednie przyczyny nienawiści, walki i skrytych ataków na bezbronnych mają swoje źródło w lokalnej lub państwowej sytuacji politycznej, ich korzenie wnikają głęboko w psychikę człowieka. Przestępstwo leżące u podstaw upadku w Edenie zburzyło pokój umysłu oraz zażyłą społeczność, jaką Adam i Ewa się cieszyli. Tutaj zostały zasiane nasiona dzisiejszego konfliktu. Pierwszy ślad tego pasma zła można dostrzec w zamordowaniu Abla przez jego brata Kaina. Popychani przez przeciwnika, ludzie stali się rodem wojowniczym, a skłonność do wszczynania sporów i niezgody utrwaliła się. Z natury ludzkość jest niezadowolona, ponieważ straciła społeczność z Bogiem. Ta dysharmonia jest podstawową przyczyną walki od początku dziejów aż po dzień dzisiejszy.

SZATAN TERRORYSTĄ

    Szatan jest pierwszym terrorystą. Jego najbardziej haniebnym przestępstwem było rozmyślne zamordowanie ludzkiej rasy (Jana 8:44). Zastawiając sidła na pierwszą parę, Adama i Ewę, przez ich niewiedzę i brak doświadczenia ze złem, skazał ich i ich potomstwo na proces umierania, powikłany skutkami grzechu, zwielokrotnionymi przez jego degenerujące wpływy na kolejne pokolenia.

    Rozmiary szatańskiego terroru są zbyt przerażające, by je pojąć: tysiące milionów cierpiących i umierających, uginających się pod ciężarem pracy na planecie, często dla życia nieprzyjaznej, umysłowo, moralnie i fizycznie zdegradowanych, odciętych od Boskiego Źródła Życia, co do Którego szatan utrzymywał w nieświadomości swoje ofiary. Nic dziwnego, że w Piśmie Świętym jest nazwany przeciwnikiem! Zdecydowanie sprzeciwiający się wszelkiej moralności i prawości, niezważający na ból i krzyki swoich ofiar, jest on sadystycznym ciemiężycielem. W swej bezbożnej ambicji, by być "równym Najwyższemu," chwalebny niegdyś Lucyfer stracił swe zaszczytne i uprzywilejowane miejsce w niebie, zamieniając je na służącą jego samolubnym celom tyranię nad ziemią. Krótko przed potopem pozyskał na swoją stronę armię upadłych aniołów, którzy pod jego kierownictwem rozszerzyli sferę działania określoną przez Apostoła Pawła jako "teraźniejszy wiek zły" (Gal. 1:3,4; por. Jana 12:31).

    Szatan gardzi wszelkimi przejawami zbliżania się ludzkości zbiorowo i indywidualnie do Boskich zasad i dróg, stosując wszelkie możliwe środki, aby je pokrzyżować. Sposoby jego ataku obejmują nakłanianie do grzechu i samoupodlenia oraz przekręcanie lub zaprzeczanie wszelkiej wiedzy zmierzającej do duchowego oświecenia. On nawet angażuje się w akty fizycznej zagłady i zniszczenia środowiska naturalnego, jak w historii o Hiobie (1:6-22).

    Skrycie, podając się za aniołów światłości, szatan i jego zastępy usidlają ludzkość we wszelkiego rodzaju grzechu i zepsuciu oraz wypaczają i błędnie przedstawiają prawie wszystkie udzielone przez Boga prawdy, zastępując je fałszywymi naukami. On wpływa na serca ludzi, aby czynili zło, twierdząc, że to jest dobre (2 Kor. 11:14). Prawdopodobnie jego najbardziej nikczemne błędy są związane z losem człowieka po śmierci.

OGIEŃ PIEKIELNY

    Do przerażenia tych, którzy stoczyli się do ziemi w walących się wieżach, niektórzy chrześcijanie mogli dodać koszmarne myśli niewierzących, kiedy zastanawiali się nad śmiercią i otchłanią wiecznych mąk otwierającą się przed nimi. Pogląd, że niepokutujący, niewierzący mężczyzna lub kobieta, pójdzie po śmierci do płonącego piekła, pełnego męczarni i niekończących się cierpień, jest wyznawany jako główna doktryna przez wielu skądinąd współczujących chrześcijan.

    Nie wystarczy powiedzieć, że taki pogląd do niewysłowionej krzywdy dodaje zniewagi. Takie rozumowanie odwraca rzeczywistość do góry nogami. Ponieważ zniszczenia dwóch potężnych budynków przez zbrodniczych porywaczy oraz wynikające z tego utraty życia byłyby niczym w porównaniu z masowym uwięzieniem dusz w bezbożnej otchłani cierpienia, rządzonej przez głównego przeciwnika Boga. Taki pogląd przedstawia samego Boga jako wielkiego niszczyciela. Powinniśmy pozbyć się takiego zrozumienia i otwarcie przeciwstawiać się mu. Podtrzymywanie go jest działaniem na korzyść wielkiego terrorysty szatana, przeciwnika Boga i pogłębianiem niszczycielskiej mocy odrażających czynów dokonanych 11 września.

    Nauka o wiecznych mękach w połączeniu z gnębicielskimi systemami religijnymi i świeckimi została wymyślona przez szatana, aby ukryć prawdę na temat procesu zbawienia. Wprowadzając myśl o nieodpuszczalności grzechu i jego okropnych skutków, szatan zwiększył ciężar zbiorowego sumienia ludzi, odwracając ich uwagę od wyraźnych i pełnych nadziei obietnic o odpuszczeniu i zbawieniu, pochodzących od współczującego Boga.

    W starożytnym świecie, podobnie jak obecnie, niezliczone rzesze ludzi wiodły często czcze i krótkie życie bez nadziei na uspokojenie gniewnych bóstw. Jehowa Bóg, Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa i Dawca wszelkiego dobrego i doskonałego daru, był przedstawiany przez szatana w ten sam sposób. Po sprowokowaniu gotowy do porażenia wybuchem gniewu, który miał być uśmierzany przez dobre uczynki. A z końcem życia czekała ewentualność wiecznego ognia. Nic dziwnego, że tak wielu wykształconych ludzi porzuca dzisiaj taką naukę i chrześcijaństwo, sądząc, że ono ją podtrzymuje.

    W Ew. Łukasza 13:4 (NIV) Jezus mówi: "Czy myślicie, że osiemnastu tych, którzy zginęli kiedy spadła na nich wieża w Syloe, byli bardziej winni niż wszyscy inni żyjący w Jeruzalem? Mówię wam, że nie! Lecz jeśli nie będziecie pokutować, wy wszyscy również zginiecie." Wszyscy z nas zginą - umrą. Jezus nie ma tutaj na myśli sposobu śmierci, lecz stan, w którym ktoś będzie w śmierci. Pokutujący wierzący umiera w nadziei i w Boskich rękach. Czas i okazja zdarza się pozostałym, jak czytamy u Kaznodziei (9:11). Dla niewierzącego sposobność zbawienia nie jest unieważniona, ona jest odłożona w śmierci. Nikt, kto nie przejawia wiary i pokuty, nie osiągnie zbawienia. Lecz Bóg wyznaczył osobny dzień zbawienia dla tych, którym teraz brakuje wiary (Dz.Ap. 3:19-21; 17:31).

RESTYTUCJA

Burzenie - Budowanie

    W Dziejach Apostolskich 3:20,21 czytamy:

    Jezus ... musi pozostać w niebie aż przyjdzie czas, w którym Bóg naprawi wszystko, jak to dawno temu przepowiedział przez swoich świętych proroków" (MV czyli Nowa Międzynarodowa Wersja).

    Ten werset dostarcza klucza do zrozumienia obecnej sytuacji. Przekleństwo Adamowe od tysięcy lat terroryzuje ludzką rodzinę, niwecząc ich nadzieje i marzenia, strukturę społeczeństwa oraz rujnując ich osobiste i zbiorowe koncepcje. Nic dziwnego, że w tych strasznych okolicznościach większość ludzi ma trudności w odnalezieniu Boga. Lecz On już opracował program odbudowy, a część tego projektu znajdujemy w Piśmie Świętym.

    Słowo "naprawić" ma ogromne znaczenie. Ono obiecuje przywrócenie wszystkich rzeczy utraconych w ogrodzie Eden - tych rzeczy, które były i tych, które nigdy nie nastąpiły, ponieważ Bóg powstrzymał najwyborniejsze błogosławieństwa przed błądzącym światem. Przez upadek człowieka rasa została wpędzona w tę długą noc grzechu, w której Bóg dozwolił na panowanie zła. To pozwolenie na zło nigdy nie było przeznaczone - i nigdy nie będzie mu dozwolone - by zniszczyć ludzką rodzinę. Jego zamiarem było raczej wyćwiczenie ludzkości co do wyższości względnej wartości cnoty z występkiem, życia kontra śmierć, aby tak zdobytą wiedzę mogła zachować na lepszy dzień odnowy, który nadejdzie.

    Nie jest możliwe, abyśmy mogli dokładnie się nauczyć bez doświadczenia. Każdy samolot, niezależnie od tego jak dobrze przedstawiony w stadium komputerowego projektowania i sprawdzony w najbardziej nowoczesnym tunelu aerodynamicznym, musi w końcu zostać zbudowany i wznieść się w powietrze. Tylko wtedy może być właściwie oceniony. Uczymy się przez postępowanie. Żadna teoretyczna wiedza nie mogłaby nauczyć ludzkości "niezmiernej grzeszności grzechu" (Rzym. 7:13). Przez cierpienie przychodzi współczucie i gorzka wiedza, że życie w obecnym świecie nie jest zadowalające. A stosunkowo nieliczni spośród miliardów obecnie żyjących na ziemi, którzy cieszą się dobrobytem i komfortową egzystencją, i ich potrzeby oraz wymagania są w dużej mierze zaspokojone, mają współczujące zrozumienie oraz nieokreślony niepokój, że dary życia nie są właściwie rozdzielone. To współczujące zrozumienie motywuje ich do niesienia pomocy i dobroczynnych datków, co w godny podziwu sposób zostało zamanifestowane w miesiącach następnych po tragedii w Nowym Jorku.

JEGO MIŁOSIERDZIE NIE ZAWODZI

    Właśnie taki jest nasz Bóg: miłosierny i udzielający. On tak pokochał ludzkość, że podczas gdy ludzie byli jeszcze Jego wrogami, On posłał swego jednorodzonego, skarb swego serca, aby umarł za wszystkich (Jan 3:16; Rzym. 5:8-10). Gwarantując, że ta ofiara przyniesie całej ludzkości, każdemu narodowi to, co wszyscy mają zapewnione, pełną i dostateczną sposobność osiągnięcia wiecznego życia nie w obecnym świecie, lecz w świecie -ziemskim Królestwie - który przyjdzie. Ci, którzy umierają w niewierze, nie są wstrząsani przez piekielne cierpienia, lecz, jak Pismo Święte pięknie to określa, śpią w śmierci - są nieświadomi (Kazn. 9:5). Ten stan śmierci jest prawdziwym znaczeniem słowa hades używanego w Nowym Testamencie (szeol w Starym Testamencie). (Więcej informacji na ten temat jest w naszym Wrześniowym numerze.)

    Jak czytamy u Izajasza 25:6-8 (NIV), pod symbolem góry - reprezentującej nadchodzące ziemskie Królestwo Boże - Wszechmocny zamierza

    przygotować ucztę z rzeczy tłustych dla wszystkich ludzi, ucztę z dojrzałego wina - z najlepszych mięs i najświetniejszych win.

    Na tej górze On zniszczy zasłonę, która okrywa wszystkich ludzi ... On na zawsze pochłonie śmierć. Panujący PAN otrze łzy ze wszystkich twarzy; On usunie hańbę ze swego ludu na całej ziemi. Bo PAN mówił.

    Wyrażenie ,Pan mówił" jest zapisane dla naszego zapewnienia, że plany i cele Boga nie mogą być udaremnione ani zniweczone. On jest zobowiązany przez swoją własną prawość, że Jego wola się wypełni i pomimo pozornego chaosu oraz pojawiającej się wokół nas beznadziejności, On nie omieszka spełnić tego, do czego się zobowiązał (Izaj. 45:22,23; Żyd. 6:13-18).

RACHELA PŁACZE

    "Głos słyszany jest w Rama, lament i wielki płacz. Rachela opłakuje swoje dzieci nie dając się pocieszyć, ponieważ ich nie ma." (Jer. 31:15, NIV).

    Tak naród jak i świat w ogólności opłakuje swoich umarłych. I nie mamy wątpliwości, że dni łez jeszcze się nie skończyły. Ten świat jest zmienny i nie może zaoferować trwałego bezpieczeństwa. Żałujemy wielkiego mnóstwa istnień, które umarły w ponurych wiekach i które jeszcze umrą, wielu z nich z poczuciem swej beznadziejności. Nasza nadzieja nie leży w rządach czy w uzbrojeniu, lecz w Bogu Niebios. Natchniony przez Niego pisarz kontynuuje (w.16 i 17):

    Powstrzymaj swój głos od płaczu, a oczy od łez, ponieważ twoja praca będzie nagrodzona, mówi PAN. One powrócą z ziemi nieprzyjacielskiej. Zatem jest dla ciebie nadzieja w przyszłości, oświadcza PAN. Twoje dzieci powrócą do swej własnej ziemi.

    Podnosimy nasze głowy i radujemy się nadzieją, którą łaskawy Bóg Niebios zaszczepił w serca ludzkości i wiemy, że nadchodzi lepszy dzień, w którym szatan będzie pozbawiony mocy i kiedy wszyscy ludzie będą oceniani nie na podstawie ich bogactwa i władzy, lecz wiary i pokuty oraz pełnego troski współczucia dla bliźnich. Dla wszystkich takich ludzi dobrej woli Pan zaoferuje obietnicę życia, pokoju i bezpieczeństwa bez końca. Aby te ideały były możliwe do osiągnięcia, Chrystus umarł i powstał, by mógł pociągnąć wszystkich do siebie (Jana 12:32; Rzym. 8:19-21).

SB ’02,110-113; BS '02,110-112.

Wróć do Archiwum