Zarządzenia sanitarne Zakonu (Prawa)

Zarządzenia sanitarne Zakonu (Prawa)Po rozważeniu ustroju i prawodawstwa starożytnego Izraela odnośnie różnych grup społecznych, przejdziemy obecnie do zastanowienia się nad niektórymi innymi zakresami przepisów, zaczynając od zarządzeń sanitarnych zawartych w Zakonie/Prawie.

Zarządzenia sanitarne Zakonu były bardzo potrzebne biednemu i długo ciemiężonemu ludowi, by mógł podtrzymać i zachować swe zdrowie w możliwie najlepszym stanie nawet w trudnych warunkach. Spójrzmy na niektóre z nich:

Przykład badań, a następnie zapobiegania rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych:

  • 3 Mojżeszowa rozdział 13 wersety 2-6 i 46: „(2) Jeśli na czyjejś skórze pojawi się obrzęk, wysypka lub plama, i rozwinie się to na jego ciele w coś, co mogłoby świadczyć, że zaraził się trądem, to należy pokazać to kapłanowi Aaronowi lub jednemu z jego synów, kapłanów. (3) Gdy kapłan obejrzy chore miejsce na jego ciele i stwierdzi, że włos w tym miejscu zbielał i widać ubytki na skórze, to jest to zakażenie trądem. Po dokładnym zbadaniu, kapłan uzna go za nieczystego. (4) Jeśli jednak jest to wprawdzie jasne miejsce na ciele, lecz nie widać ubytków na skórze ani włos w tym miejscu nie zbielał, to kapłan poleci odosobnić chorego na siedem dni. (5) Siódmego dnia kapłan obejrzy go ponownie. Jeśli wtedy stwierdzi, że schorzenie nie rozwija się dalej na ciele chorego, to poleci odosobnić go na dalsze siedem dni. (6) Jeśli siódmego dnia, przy kolejnych oględzinach, kapłan stwierdzi, że chore miejsce zbladło, a schorzenie nie rozszerza się na skórze, to uzna, że badany jest czysty, a schorzenie było zwykłą wysypką. Chory wypierze swoje szaty i będzie uważany za czystego. (…) [w kolejnych wersetach jest wiele innych regulacji odnośnie możliwych objawów/chorób i postępowania względem podejrzanych o chorobę i samych chorych] (46) Przez cały czas swojej choroby będzie pozostawał nieczysty. Zamieszka na osobności, jego siedziba będzie na zewnątrz obozu”.

Przykłady przepisów chroniących przed infekcjami i zarazkami:

  • 3 Mojżeszowa rozdział 7 wersety 19, 21 i 24: „(19) Nie wolno spożywać mięsa, które dotknęło czegoś nieczystego. Będzie ono spalone w ogniu. Co do pozostałego mięsa, to każdy zachowujący czystość może je spożywać. (…) (21) Ten, kto dotknie czegokolwiek nieczystego: nieczystości ludzkiej, nieczystego zwierzęcia lub jakiejkolwiek nieczystej obrzydliwości, a spożyje coś z mięsa należącej do PANA rzeźnej ofiary pokoju, zostanie usunięty spośród swojego ludu. (…) (24) Tłuszczu zwierzęcia padłego i tłuszczu zwierzęcia rozszarpanego można używać do różnych celów, ale spożywać go nie wolno”;
  • 3 Mojżeszowa rozdział 11 wersety 31-38: „(31) Te [wymienione wcześniej w tym rozdziale] będą dla was nieczyste spośród drobnych zwierząt. Każdy, kto by ich dotknął martwych, będzie nieczysty aż do wieczora. (32) Wszystko też, na co spadnie martwe zwierzę, którekolwiek z wymienionych, będzie nieczyste. Każdy przedmiot drewniany, szata, skóra lub worek, każdy przedmiot, którym wykonuje się jakąś pracę, trzeba będzie włożyć wtedy do wody i będzie on nieczysty aż do wieczora — potem będzie już czysty. (33) Jeśli zaś którekolwiek z tych zwierząt wpadnie do środka jakiegoś glinianego naczynia, to zawartość tego naczynia stanie się nieczysta, a samo naczynie trzeba będzie rozbić. (34) Każdy pokarm przeznaczony do spożycia, do którego dostanie się zanieczyszczona przez takie zwierzęta woda, i każdy napój przeznaczony do picia, stanie się w każdym takim naczyniu nieczysty. (35) I wszystko, na co spadnie jakakolwiek padlina któregoś z tych zwierząt, stanie się nieczyste, czy to piec, czy palenisko. Trzeba je będzie rozwalić, ponieważ będą nieczyste — i za takie będziecie je uważali. (36) Tylko źródła i studnie, jako zbiorniki wody, pozostaną czyste. A kto dotknie ich padliny, zanieczyści się. (37) Jeśli jakaś ich padlina spadnie na ziarno siewne, przygotowane do wysiewu, to ziarno to będzie czyste. (38) Lecz jeśli na to ziarno wylano wodę i wtedy spadła na nie padlina któregoś z tych zwierząt, wówczas ziarno to będzie dla was nieczyste”;
  • 4 Mojżeszowa rozdział 19 wersety 11, 14-16 i 22: „(11) Kto dotknie jakiejkolwiek zmarłej osoby, będzie nieczysty przez siedem dni. (…) (14) Prawo stanowi dalej: Gdy człowiek umrze w namiocie, to każdy, kto do tego namiotu wejdzie, i każdy, kto by w nim przebywał, będzie nieczysty przez siedem dni. (15) Będzie w nim też nieczyste każde naczynie otwarte, niezabezpieczone pokrywą przytwierdzoną sznurem. (16) Każdy też, kto na otwartym polu dotknie człowieka zabitego mieczem, zmarłego z przyczyn naturalnych, ludzkich kości albo grobu, będzie nieczysty przez siedem dni. (…) (22) Wszystko, czegokolwiek człowiek nieczysty dotknie, będzie nieczyste, osoba zaś, która dotknie człowieka nieczystego, sama będzie nieczysta do wieczora” (i ten nieczysty miał się oczywiście oczyszczać);
  • 5 Mojżeszowa rozdział 23 wersety 13-14: „(13) Za obozem będziesz miał miejsce ustronne i tam będziesz załatwiał swoją potrzebę. (14) Wśród własnego sprzętu będziesz miał także łopatkę, którą będziesz używał, gdy wyjdziesz za potrzebą poza obóz, aby wykopać nią dołek i przykryć pozostawione tam odchody”.

(dla porównania w tej kwestii zacytujemy fragment artykułu „Fascynująca historia toalety” odnośnie sytuacji między innymi w Polsce w dawnych czasach:

„(…) W pomieszczeniach królowały nocniki, które opróżniano… wylewając zawartość przez okno! Jeszcze do końca XVIII wieku, idąc polskimi ulicami i chcąc uchronić się przed lecącymi z nieba nieczystościami, trzeba było głośno oznajmiać swoją obecność, krzycząc: „Idzie się!”. Ponieważ sytuacja ta była dość uciążliwa, w niektórych miastach urzędowo nakazano wylewanie nieczystości jedynie w określonych godzinach.

Na zamkach (mowa tu głównie o zamkach krzyżackich) budowano specjalne wykusze lub wieże ustępowe zwane gdaniskami. Były to wieże włączone w system obronny zamku. Konstruowano je w ten sposób, aby nieczystości spadały wprost do otaczającej zamek fosy.

Ulice tonęły w błocie wymieszanym z ludzkimi odchodami oraz nieczystościami wylewanymi z kuchni i rzeźni. Fetor był nie do zniesienia. Przechodnie, aby nie ugrzęznąć w ulicznej brei, chodzili po deskach kładzionych na ziemi. Deski te szybko się zużywały, więc co kilka lub kilkanaście lat przykrywano je nowymi, co powodowało szybkie podnoszenie się poziomu ulic. Wykopaliska w Elblągu pokazały, że warstwy z XIII wieku znajdowały się co najmniej 4 metry niżej od dzisiejszego poziomu ulic. (…)”)

  • I tak dalej.

Poprzednia stronaNastępna strona