Czy dzisiejsze zdolności umysłowe są większe niż w przeszłości?

Czy dzisiejsze zdolności umysłowe są większe niż w przeszłości?Skoro więc upewniliśmy się, że zdolności umysłowe dzisiaj nie są większe niż w wiekach przeszłych, lecz raczej mniejsze, jak w takim razie mamy rozumieć wzrost poziomu ogólnej wiedzy, ilości nowoczesnych wynalazków, itp.? Wierzymy, że będziemy mogli odpowiedzieć na to pytanie w sposób logiczny i zgodny z Pismem Świętym.

Wynalazki i odkrycia, które wydają się tak wartościowe i są uważane za dowód “intelektu” tego wieku, nastąpiły relatywnie bardzo niedawno. Prawie wszystkie zostały dokonane w ciągu ostatnich 100-200 lat, na przykład, zastosowanie pary i elektryczności w telegrafie, kolejnictwie, statkach parowych i różnych urządzeniach mechanicznych w przemyśle, albo ogólnie – nowe metody zasilania, komunikacji, podróżowania, wglądania w głąb i w dal, i tak dalej. Albo – wymieniając choćby niektóre z epokowych wynalazków: wynalazek komputera (pierwsza analityczna maszyna obliczeniowa została wynaleziona na początku XIX wieku), telegraf (wynaleziony w 1816 roku), fotografia (1816 rok), przetwórstwo ropy naftowej (1848 rok), silnik o spalaniu wewnętrznym (1859 rok), telefon (1876 rok), lampa żarowa (1879 rok), samochód (1886 rok), radio (1895 rok), współczesny klimatyzator (1902 rok), samolot (1903 rok), penicylina (1928 rok), współczesna anestezja (1942 rok), tranzystor (1947 rok), pigułki antykoncepcyjne (1951 rok), telefon komórkowy (1973 rok), Internet (1989 rok). O ile są to dowody wzrastających zdolności intelektualnych, to “Wiek Intelektu” zapewne dopiero się zaczął i należałoby się spodziewać, że i następne stulecie przyniesie różnego rodzaju cuda. A gdyby tempo rozwoju było takie samo, czym by się wszystko zakończyło?

Zastanówmy się jeszcze raz: Czy wszyscy ludzie są wynalazcami? Jak nieliczni są ci, których wynalazki są istotnie użyteczne i praktyczne, w porównaniu z liczbą tych, którzy je doceniają i z nich korzystają, gdy wejdą w ich posiadanie! Poza tym, nic nie ujmując tym użytecznym i bardzo cenionym w społeczeństwie jednostkom, stwierdzamy, że wielkie zdolności umysłowe cechują mniejszość z nich. Wynalazcami urządzeń mechanicznych nie są najinteligentniejsi ludzie na świecie i najgłębsi myśliciele. Zdarzają się wynalazcy intelektualnie tak leniwi, iż wszyscy naokoło dziwią się, w jaki sposób mogli oni wpaść na pomysł dokonanych odkryć. Wielkie siły (elektryczności, pary, itp.), jakie wielu ludzi na przestrzeni wielu lat eksploatuje, stosuje i ciągle ulepsza, zostały odkryte głównie przez zwykły przypadek, bez poszukiwania, bez zaangażowania wielkich zdolności umysłowych.

Z ludzkiego punktu widzenia sprawę wynalazków możemy wytłumaczyć następująco: wynalazek druku w 1440 roku może być uważany za punkt wyjściowy. Równolegle z drukowaniem książek następowało utrwalanie myśli i odkryć myślicieli i obserwatorów, które bez tego wynalazku nigdy nie byłyby znane ich następcom. Książki przyniosły szersze wykształcenie ogólne i ostatecznie powszechnie dostępne szkoły. Szkoły i uczelnie nie podnoszą ludzkich zdolności, ale upowszechniają ćwiczenia umysłowe i dlatego pomagają w rozwijaniu zdolności już posiadanych. W miarę jak wiedza staje się coraz bardziej powszechna, a książki ogólnie dostępne, pokolenia, które z nich korzystają, mają decydującą przewagę względem poprzednich. W jeszcze większym stopniu ma na to wpływ Internet – i dostępne w nim rozmaite bazy danych oraz wyszukiwarki. Na jednego myśliciela w dobie minionej przypada obecnie tysiąc – jeśli nie dziesięć tysięcy. Wszyscy oni pobudzają wzajemnie swą ciekawość różnymi sugestiami. Mało tego – dzięki książkom, oraz Internetowi – każde następne pokolenie łączy doświadczenia przeszłości ze swoimi własnymi. Wykształcenie i towarzysząca mu godna pochwały ambicja, inicjatywa oraz pragnienie zdobycia uznania i znajomości rzeczy, wzmocnione przez informacje i opisy wynalazków w ogólnodostępnych mediach, pobudzają i rozjaśniają władze percepcyjne człowieka. Zwracają uwagę każdego na potrzebę odkrycia lub wynalezienia czegoś, co służyłoby dobru i wygodzie społeczeństwa, o ile to możliwe. A oprócz tego są dostępne i szeroko (oraz hojnie) wspierane rozmaite programy rozwoju wynalazczości.

Dlatego sugerujemy, iż współczesne wynalazki z czysto ludzkiego punktu widzenia świadczą nie o wzroście pojemności mózgu, lecz o wyostrzeniu percepcji z przyczyn naturalnych, oraz, wraz z upływem czasu, także o zwielokrotnionych możliwościach ze względu na dostępne ku temu narzędzia (w tym powszechnie dostępną potężną moc obliczeniową, o jakiej trudno byłoby choćby marzyć jeszcze kilkadziesiąt lat temu) i dostępne bazy danych.
Poprzednia strona