Inne dni sądu

Inne dni sąduPismo Święte mówi o wielkim Dniu Sądu, czyli próby, o Dniu który należy jeszcze do przyszłości, i wskazuje, że w tym dniu rzesze ludzkości mają przejść całą swą próbę i otrzymać ostateczny wyrok. Jednak naucza też ono, że są inne jeszcze dni sądu, podczas których próbowane są pewne wybrane klasy.

Pierwszy wielki sąd [próba i wyrok] odbył się na początku, w Edenie, gdy cały rodzaj ludzki reprezentowany w swej głowie, Adamie, był na próbie przed Bogiem. Wynikiem tej próby był wyrok: winien, nieposłuszny, niegodny życia. Nałożoną karą była śmierć – “umierając umrzesz” (1 Mojżeszowa rozdział 2 werset 17: „Ale z drzewa wiadomości dobrego i złego, jeść z niego nie będziesz; albowiem dnia, którego jeść będziesz z niego, śmiercią umrzesz” dosłownie: umierając umrzesz). Tak więc “w Adamie wszyscy umierają” (1 Koryntian rozdział 15 werset 22). Czas próby w Edenie był pierwszym Dniem Sądu świata, a wyrok Sędziego (Jahwe) jest od tego czasu wykonywany.

“Natomiast gniew Boga z nieba objawia się przeciw wszelkiej bezbożności i niesprawiedliwości (…)” – jak mówi Rzymian rozdział 1 werset 18. Gniew ten można zauważyć w każdym orszaku pogrzebowym. Każdy grób jest jego świadkiem. Można go odczuć w każdym bólu i cierpieniu, jakich doświadczamy. To wszystko jest rezultatem pierwszej próby i wyroku, sprawiedliwego orzeczenia Boga, że nie jesteśmy godni życia i błogosławieństw pierwotnie przygotowanych dla posłusznego człowieka, stworzonego na podobieństwo Boże.

Ludzkość ma być uwolniona od wyroku będącego wynikiem pierwszej próby dzięki jednej ofierze za wszystkich, złożonej przez wielkiego Odkupiciela. Wszyscy mają być uwolnieni z grobu i spod wyroku śmierci (zniszczenia) która, z uwagi na to odkupienie, nie jest już rozumiana jako śmierć w pełnym tego słowa znaczeniu, sugerującym wieczność. Należy ją raczej traktować jako tymczasowy sen, bowiem z poranku Tysiąclecia wszyscy będą obudzeni przez Dawcę życia, który odkupił wszystkich.

Do tej pory tylko członkowie Kościoła, składającego się z wyznawców Chrystusa, zostali w pewnym sensie uwolnieni, czyli “uszli” spod pierwotnego wyroku i kary. Ich ucieczka nie jest jeszcze rzeczywista, ale tylko uznana za taką przez wiarę. “W tej bowiem nadziei zbawieni jesteśmy (…)” (Rzymian rozdział 8 werset 24) – i tylko w niej. Rzeczywistego uwolnienia od kary śmierci (którą odziedziczyliśmy w Adamie, a której członkowie Kościoła uniknęli przez stanie się częścią Chrystusa) nikt nie dozna w pełni, dopóki nie nastąpi poranek zmartwychwstania, gdy każdy z radością się obudzi.

Fakt, iż członkowie Kościoła posiedli wiedzę o Boskim chwalebnym planie w Chrystusie, że “uniknęli zepsucia, które wskutek pożądliwości [dotąd] jest na świecie” (2 Piotra rozdział 1 werset 4: „Przez to zostały nam dane bardzo wielkie i cenne obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami Boskiej natury, uniknąwszy zepsucia, które wskutek pożądliwości jest na świecie”), nie dowodzi, że inni nie będą mieli przyszłej nadziei uwolnienia. Dowodzi to czegoś wręcz przeciwnego, bowiem byli oni dla Boga pierwiastkami – pierwocinami, pierwszymi plonami – Jego stworzeń (Jakuba rozdział 1 werset 18: „Gdy zechciał, zrodził nas przez Słowo prawdy, by mieć w nas jakby pierwszy plon swoich stworzeń”).

Ich ucieczka od śmierci w Adamie do życia w Chrystusie była jedynie przedsmakiem wyzwolenia każdego człowieka, który będzie pragnął uwolnienia z niewoli skażenia [śmierci] do wolności życia, jaką cieszą się wszyscy, których Bóg uzna za synów (Rzymian rozdział 8 wersety 19-21: „(19) Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia się synów Boga. (20) Gdyż stworzenie zostało poddane marności — nie z własnej woli, lecz z woli Tego, który je poddał — w nadziei, (21) że i samo stworzenie zostanie wyzwolone z niewoli skażenia i wprowadzone w chwalebną wolność dzieci Boga”). Każdy, kto zechce, może być wyzwolony z śmierci do życia bez względu na różnicę natur, jakimi Bóg obdarzy swoje dzieci na różnych poziomach istnienia.

Wiek Ewangelii jest dniem sądu – dniem próby na życie lub śmierć dla wszystkich powołanych do boskiej natury – o czym mówi m.in. wspomniany powyżej 2 Piotra rozdział 1 werset 4. Werset 17 tego samego rozdziału mówi, że ten sąd rozpoczął się od członków Kościoła: „Bo nadszedł czas, by rozpoczął się sąd, i to od domu Bożego. A skoro najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy są nieposłuszni Bożej dobrej nowinie?” – ten sąd rozpoczął się od Jezusa, który był Głową, trwał przez całą Jego misję, podczas której był On „doświadczony we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu” (Hebrajczyków rozdział 4 werset 15), i w czasie swej próby: „(7) Który za dni ciała swego modlitwy i uniżone prośby do tego, który go mógł zachować od śmierci, z wołaniem wielkiem i ze łzami ofiarował, i wysłuchany jest dla uczciwości. (8) A choć był Synem Bożym, wszakże z tego, co cierpiał, nauczył się posłuszeństwa. (9) A tak doskonałym będąc, stał się wszystkim sobie posłusznym przyczyną zbawienia wiecznego” – ten sąd zakończył się pomyślnie dla Niego – okazał się On doskonałym – i stał się przyczyną zbawienia wiecznego dla wszystkich innych zwycięzców, rozpoczynając od Kościoła – członków Jego Ciała, członków Domu Bożego.

W poprzednim odcinku przywołaliśmy już 2 Koryntian rozdział 6 werset 2: „Mówi bowiem: W czasie zmiłowania wysłuchałem ciebie, w dniu zbawienia przyszedłem ci z pomocą. Teraz właśnie jest czas łaskawości, teraz właśnie jest dzień zbawienia!” – ten dzień zbawienia dla Kościoła to dzień sądu dla Kościoła. Jak mówi Jakuba rozdział 1 werset 12: „Szczęśliwy człowiek, który przechodzi przez próbę, bo gdy zostanie wypróbowany, otrzyma wieniec (koronę) życia, który Bóg obiecał tym, którzy Go kochają” – niestety nie wszyscy okazali się godni tej nagrody. Jak wskazujemy w dostępnej na naszym facebookowym profilu serii „Streszczenie ogólnych uwag o Wielkiej Kompanii” – nie wszyscy okazywali się wiernymi – niektórzy tracili swe wieńce (korony) (przed czym ostrzegał Pan w Objawieniu rozdziale 3 wersecie 11: „Przyjdę niebawem: Trzymaj, co masz, by nikt nie odebrał ci wieńca (korony)!”) – boską naturę, choć zachowywali życie na niższym duchowym poziomie. A niektórzy tak bardzo odpadli, że grzeszyli „grzechem na śmierć” (1 Jana rozdział 5 wersety 16 i 17) – więc taki właśnie otrzymywali wyrok: śmierć (a dokładniej: wtórą śmierć, ale o tym powiemy sobie w innym odcinku).

Natomiast po zakończeniu się sądu dla Kościoła, po zakończeniu wybierania wybranych (więcej informacji na ten temat jest w naszej serii „Wybór i wolna łaska”), ma nastać dzień sądu dla świata.
Poprzednia stronaNastępna strona